fotel z beżowej skóry gładkiej został delikatnie zarysowany długopisem (ok 3 mm). rysę usunąłem precyzyjnie wacikiem kosmetycznym nasączonym spirytusem - zeszła razem z farbą (czego się spodziewałem). usterka jest bardzo niewielka i widoczna tylko z bliska (jaśniejsza kropeczka na siedzisku); jak mogę się jej pozbyć niewielkim kosztem? może jest nadzieja, że z czasem skóra pod otartą farbą będzie ciemniała i defekt będzie coraz mniej widoczny? czy mogę jakoś przyspieszyć ten proces?
kolor skóry pod farbą dość nieznacznie różni się od koloru farby (jasny beż).
nie liczę na to, że "naturalnie" wyrówna się różnica w połysku, godzę się z tym, że otarte miejsce pozostanie matowe. chodzi mi o wyrównanie różnicy w kolorze.
doradzano mi już przeróżności: od beżowej pasty do butów, po przecieranie plamki kawą z mlekiem (sic!); postanowiłem jednak zapytać o profesjonalistów, zanim cokolwiek zrobię z cennym meblem.
sofa z tego samego zestawu również była podobnie uszkodzona i również wyczyściłem ją alkoholem; choć zabrzmi to głupio, to przykryłem ją na kilka tygodni narzutą - obecnie po otarciu pozostała tylko pamiątka w postaci matowego punkcika, kolor się wyrównał - czy narzuta mogła mieć na to jakiś wpływ (np. sofa od niej równomiernie zafarbowała)?
będę wdzięczny za wszelkie rady.


LinkBack URL
About LinkBacks




Odpowiedz z cytatem

Zmierzyłem plamkę obiektywną linijką - w najszerszym miejscu ma 2mm, a w najdłuższym 3 
